Polnische Polzei stürmt Nonnenkloster
Verfasst: Mittwoch 10. Oktober 2007, 18:55
http://www.taz.de/index.php?id=start&ar ... 46c7ccccc1
weß das jemand was darüber
weß das jemand was darüber
Der katholische Treffpunkt im Internet.
https://kreuzgang.org/
??? Das ist doch Blödsinn, MAn denke nur an die Zeit des abendländischen Schismas wo sich Heilige gegen den jeweiligen "anderen" Papst stellten.Esperanto hat geschrieben:Der Hl. Geist würde nie einer Nonne eingeben, dem Papst den Gehorsam zu verweigern. Da ist mal wieder der Teufel dabei, Gotteserscheinungen und -auditionen zu fabrizieren, um einen Teil des Klerus auf Abwege zu bringen!
War das vielleicht auch der Heilige Geist, von dem das 8 Monate alte Kind stammt, das mitsamt seiner (Nonnen-)Mutter (?) als erstes aus dem Kloster geholt wurde?kreuz.net hat geschrieben:Zuerst transportierte ein Rettungswagen eine Schwester mit einem acht Monate alten Baby ab. Die Herkunft des Babys ist unbekannt.
(Quelle: http://www.kreuz.net/article.6011.html)
Nur, wenn der Papst eine Sünde von mir verlangen würde, dürfte ich den Gehorsam verweigern.FioreGraz hat geschrieben:??? Das ist doch Blödsinn, MAn denke nur an die Zeit des abendländischen Schismas wo sich Heilige gegen den jeweiligen "anderen" Papst stellten.Esperanto hat geschrieben:Der Hl. Geist würde nie einer Nonne eingeben, dem Papst den Gehorsam zu verweigern. Da ist mal wieder der Teufel dabei, Gotteserscheinungen und -auditionen zu fabrizieren, um einen Teil des Klerus auf Abwege zu bringen!
Das Gehorsamgebot gilt nicht auf Teufel komm raus, wenn es sein muß, ist auch dem Papst der Gehorsam zu verweigern. Und in einigen Dingen hat er nicht mal iirgendeine "Weisungsbefugnis".
LG
Fiore
Nicht nur dann, er kann mir nicht vorschreiben wieviel Blatt Klopapier ich verwende, welchen Beruf ich erlerne, wann ich ins Bett zu gehen habe, ..... Es gibt Bereiche des Lebens da hat er einfach keine "Weisungsbefugnis".Nur, wenn der Papst eine Sünde von mir verlangen würde, dürfte ich den Gehorsam verweigern.
Es ist selbstverständlich, dass sich die Gehorsamspflicht nur auf den Bereich des Glaubens auswirkt.Des weiteren kann ich ihm in allen Dingen wo ich meinem Gewissen zuwiderhandeln würde den Gehorsam verweigern.
Doch. Du vergisst das dogmatische KlopapierFioreGraz hat geschrieben:Nicht nur dann, er kann mir nicht vorschreiben wieviel Blatt Klopapier ich verwende
Naja, ein Heiliger kann sich irren, in diesem Fall sogar darüber, wer jetzt eigentlich der Papst ist (heiteres Ratespiel war das ja damals), aber das ist doch was völlig anderes, als hier, zumal der Papst über die Auflösung eines Klosters durchaus weisungsbefugt ist.FioreGraz hat geschrieben:??? Das ist doch Blödsinn, MAn denke nur an die Zeit des abendländischen Schismas wo sich Heilige gegen den jeweiligen "anderen" Papst stellten.Esperanto hat geschrieben:Der Hl. Geist würde nie einer Nonne eingeben, dem Papst den Gehorsam zu verweigern. Da ist mal wieder der Teufel dabei, Gotteserscheinungen und -auditionen zu fabrizieren, um einen Teil des Klerus auf Abwege zu bringen!
Das Gehorsamgebot gilt nicht auf Teufel komm raus, wenn es sein muß, ist auch dem Papst der Gehorsam zu verweigern. Und in einigen Dingen hat er nicht mal iirgendeine "Weisungsbefugnis".
LG
Fiore
FioreGraz hat geschrieben: ...
Es gibt Bereiche des Lebens da hat er einfach keine "Weisungsbefugnis".
Des weiteren kann ich ihm in allen Dingen wo ich meinem Gewissen zuwiderhandeln würde den Gehorsam verweigern. Der Gerhosam ist kein blindes muß, sonder eine abzuwägendes soll.
LG
Fiore
Mit dem Argument des Gewissens bin ich vorsichtig, seitdem ich mal von jemanden gehört habe: "Dann habe ich halt ein irrendes Gewissen und selbst dem muss ich trauen!"Linus hat geschrieben:... vorausgesetzt das Gewissen ist gebildet. Im Zweifel muß man vom ungebildeten Gewissen ausgehen.
12/10/2007 14.29.54
Polen: Zwangsräumung im Kloster
Ein seit zwei Jahren besetztes Kloster ist am Mittwoch von der Polizei zwangsgeräumt worden. 60 ausgeschlossene Ordensschwestern der Kongregation der Schwestern der Familie von Bethanien hatten sich seit Monaten in ihrem Kloster bei der Stadt Kazimierz Dolny verbarrikadiert. Im Juni 2004 hatte die Äbtissin nach eigenen Angaben Visionen von einer nahen Herrschaft des Teufels gehabt. Weder der Orden noch der Vatikan hatten diese Visionen anerkannt. Im November letzten Jahres hatte der Heilige Stuhl die Schwestern aus ihrem Orden ausgeschlossen.
(nzz 12.10.2007 so)
Betanki bez komunii
Abp Józef Życiński zakazał księżom kontaktować się bez jego wiedzy ze zbuntowanymi siostrami betankami z Kazimierza Dolnego, które nie chcą podporządkować się decyzji Rzymu o mianowaniu nowej matki generalnej.
W domu zakonnym Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej w Kazimierzu Dolnym wciąż przebywają betanki wraz z siostrą Jadwigą Ligocką, którą uważają za swoją przełożoną, a która decyzją Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego z 6 sierpnia 2005 r. została tej funkcji pozbawiona. Siostry nie wpuszczają nikogo poza rodzinami na swój teren w Kazimierzu. Nowa przełożona Barbara Robak przebywa w domu betanek w Lublinie, który przejął też funkcje domu generalnego zgromadzenia.
Mediacji próbował m.in. abp Józef Życiński. Jednak od 1992 r., kiedy Jan Paweł II zatwierdził Zgromadzenie Rodziny Betańskiej, podlega ono formalnie jurysdykcji Stolicy Apostolskiej, więc metropolita ma ograniczone możliwości wpływu na nieposłuszne zakonnice. Natomiast decyduje w pełni o pracy księży na terenie diecezji. Dlatego, jak podaje jego rzecznik ks. Mieczysław Puzewicz, "zabronił sprawowania sakramentów i sakramentaliów w kaplicy i na terenie całego domu zakonnego w Kazimierzu Dolnym przez jakichkolwiek duchownych bez uzyskania wcześniejszego pozwolenia", które wydać może tylko sam metropolita lubelski. Oznacza to m.in., że betanki z Kazimierza nie mogą przyjmować komunii świętej. Księżom, którzy złamią decyzję arcybiskupa, grozi kara.
Normą jest, że przełożoną zakonu wyłaniają przedstawiciele zgromadzenia, jednak w przypadkach naruszających dobro Kościoła może ingerować Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego - i sama mianować przełożoną generalną. Tak się stało z betankami. Kongregacja postanowiła, że matkę Jadwigę Ligocką ma zastąpić matka Barbara Robak. Mimo że matka Jadwiga wykazała się niezwykłymi zdolnościami organizacyjnymi, czego dowodem są inwestycje w nowy dom zgromadzenia w Kazimierzu, wizytujący zgromadzenie delegat Stolicy Apostolskiej musiał mieć inne, poważne zastrzeżenia. Ks. Puzewicz podaje, że matka Jadwiga przy podejmowaniu istotnych dla zgromadzenia decyzji powoływała się na "prywatne natchnienia Duchem Świętym".
Gazeta Wyborcza, Lublin, Grzegorz Józefczuk
Aus dem ersten Link kam mir direkt das hier unter:Linus hat geschrieben:Die Presse und hier
„Das Verhalten der Frauen legt den Schluss nahe, dass sie psychisch stark manipuliert worden sind“, sagt Mieczyslaw Puzewicz, Sprecher der katholischen Kirche in Lublin. „Um es direkt zu sagen: Das ist eine Sekte.“ Aber auch er hat keine schlüssige Erklärung dafür, wie es zu dieser Entwicklung kommen konnte.
Ecce Homo hat geschrieben:Kann jemand polnisch? Ich wüsste zu gerne, was das hier heißt:Betanki bez komunii
Abp Józef Życiński zakazał księżom kontaktować się bez jego wiedzy ze zbuntowanymi siostrami betankami z Kazimierza Dolnego, które nie chcą podporządkować się decyzji Rzymu o mianowaniu nowej matki generalnej.
W domu zakonnym Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej w Kazimierzu Dolnym wciąż przebywają betanki wraz z siostrą Jadwigą Ligocką, którą uważają za swoją przełożoną, a która decyzją Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego z 6 sierpnia 2005 r. została tej funkcji pozbawiona. Siostry nie wpuszczają nikogo poza rodzinami na swój teren w Kazimierzu. Nowa przełożona Barbara Robak przebywa w domu betanek w Lublinie, który przejął też funkcje domu generalnego zgromadzenia.
Mediacji próbował m.in. abp Józef Życiński. Jednak od 1992 r., kiedy Jan Paweł II zatwierdził Zgromadzenie Rodziny Betańskiej, podlega ono formalnie jurysdykcji Stolicy Apostolskiej, więc metropolita ma ograniczone możliwości wpływu na nieposłuszne zakonnice. Natomiast decyduje w pełni o pracy księży na terenie diecezji. Dlatego, jak podaje jego rzecznik ks. Mieczysław Puzewicz, "zabronił sprawowania sakramentów i sakramentaliów w kaplicy i na terenie całego domu zakonnego w Kazimierzu Dolnym przez jakichkolwiek duchownych bez uzyskania wcześniejszego pozwolenia", które wydać może tylko sam metropolita lubelski. Oznacza to m.in., że betanki z Kazimierza nie mogą przyjmować komunii świętej. Księżom, którzy złamią decyzję arcybiskupa, grozi kara.
Normą jest, że przełożoną zakonu wyłaniają przedstawiciele zgromadzenia, jednak w przypadkach naruszających dobro Kościoła może ingerować Kongregacja ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego - i sama mianować przełożoną generalną. Tak się stało z betankami. Kongregacja postanowiła, że matkę Jadwigę Ligocką ma zastąpić matka Barbara Robak. Mimo że matka Jadwiga wykazała się niezwykłymi zdolnościami organizacyjnymi, czego dowodem są inwestycje w nowy dom zgromadzenia w Kazimierzu, wizytujący zgromadzenie delegat Stolicy Apostolskiej musiał mieć inne, poważne zastrzeżenia. Ks. Puzewicz podaje, że matka Jadwiga przy podejmowaniu istotnych dla zgromadzenia decyzji powoływała się na "prywatne natchnienia Duchem Świętym".
Gazeta Wyborcza, Lublin, Grzegorz Józefczuk